Na pielgrzymkę do Rzymu pojechaliśmy dzięki wygranej w konkursie „Wielki Test Wiedzy o świętym Wojciechu”. Ponieważ trwa właśnie Rok Święty, kulminacyjnym punktem było nawiedzenie czterech papieskich bazylik i przejście przez Drzwi Święte, otwierane w nich tylko podczas lat jubileuszowych, tj. co ćwierć wieku! Pielgrzymują do nich wierni z całego świata, a w kilkunastoosobowej zorganizowanej grupie z Polski znaleźliśmy się i my.

Pierwszego dnia udaliśmy się najpierw do Bazyliki św. Pawła za Murami gdzie uczestniczyliśmy we mszy świętej przy baptysterium. W konfesji mogliśmy ujrzeć kajdany, którymi skuto Apostoła Narodów podczas jego uwięzienia, a spoglądające z fryzu portrety papieży przypomniały nam o długiej i bogatej historii Kościoła. Następnie udaliśmy się na długi spacer po Rzymie antycznym od ruin Wielkiego Cyrku, przez fora cesarskie do Koloseum i Kolumny Trajana, który dał jedynie mgliste wyobrażenie o potędze i majestacie dawnego Imperium. Spod Kapitolu przeszliśmy wśród najpiękniejszych pereł rzymskiego baroku, wśród których nie mogło zabraknąć Fontanny di Trevi, Placu Navonna i Schodów Hiszpańskich.

Drugi dzień rozpoczęliśmy od przejścia przez Drzwi Święte w Bazylice Matki Bożej Śnieżnej i modlitwy u grobu Ojca Świętego Franciszka oraz przed słynącą łaskami ikoną Matki Bożej „Salus populi Romani”. We mszy św. uczestniczyliśmy tego dnia w kościele oo. Redemptorystów, gdzie w ołtarzu głównym znajduje się oryginalna ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Podążyliśmy następnie na Plac Świętego Piotra, aby wziąć udział w modlitwie Anioł Pański z Ojcem Świętym Leonem XIV. Przejście przez Drzwi Święte w Bazylice Świętego Piotra miało dla nas szczególnie uroczysty charakter. Ruszyliśmy bowiem w procesji z krzyżem od Zamku Anioła do bazyliki, odmawiając modlitwy i śpiewając pieśni. Sam pobyt w bazylice był dla nas niezwykłym duchowym przeżyciem, ponieważ stając u grobu świętego Piotra mogliśmy niemalże dotknąć samych początków Kościoła. Przez całą jego historię prowadziły nas kolejne grobowce papieży, w tym wielu świętych. Skorzystaliśmy z okazji do modlitwy u grobów Jana Pawła II i Benedykta XVI. Ogrom tej świątyni i liczba znajdujących się w niej dzieł sztuki z jednej strony wydawały się przytłaczające, ale z drugiej zachwycały, pokazując do czego zdolny jest człowiek, tworząc z myślą o chwale Bożej. Naszym ostatnim punktem dnia było pokonanie na kolanach Świętych Schodów, po których według tradycji Jezus wszedł na sąd Piłata, pozostawiając na nich ślady krwi, a które mieszczą się naprzeciwko bazyliki laterańskiej.

Od nawiedzenia Bazyliki Świętego Jana na Lateranie i przejścia przez ostatnie Drzwi Święte rozpoczęliśmy trzeci dzień pielgrzymki. Z tej najstarszej i najważniejszej świątyni chrześcijańskiej przejechaliśmy do katakumb, gdzie w jednej z kaplic mieszczących się w dawnej komorze grobowej uczestniczyliśmy we mszy świętej. Spędzenie dwóch godzin głęboko pod ziemią w ciasnych, mrocznych korytarzach, które były miejscami spotkań pierwszych chrześcijan ściganych przez rzymskie władze, pozwoliło nam docenić dzisiejszą swobodę publicznego wyznawania wiary, którą możemy się cieszyć na co dzień. Po popołudniowym spacerze nad Tybrem i po Moście Aniołów udaliśmy się na lotnisko Fiumicino i stamtąd w powrotny lot do Krakowa.

Ta pielgrzymka miała dla nas szczególne znaczenie z wielu powodów. Była to nasza druga podróż do Rzymu. Podczas pierwszej, 12 lat temu, poznaliśmy się i teraz skorzystaliśmy z okazji, aby pokazać synowi nie tylko najważniejsze dla naszej wiary miejsca święte, ale również te, w których zaczęła się nasza rodzinna historia. Tak jak wówczas, Rzym przemawiał do nas wieloma językami: jako dawna siedziba cesarzy i stolica potężnego imperium, które mimo wszystkich swoich przewag upadło pod ciosami barbarzyńców, jako serce chrześcijaństwa, miasto papieży i najważniejszych świątyń Kościoła, pełne historii świętych i męczenników, a wreszcie jako miejsce, w którym najwybitniejsi artyści w dziejach, na czele z Michałem Aniołem, Berninim czy Caravaggiem, realizowali swoje talenty, tworząc niezrównane, fascynujące dzieła sztuki pozwalające doświadczyć piękna i jednocześnie zbliżające do Stwórcy.

 

DOMINIKA I WOJCIECH BOSAK